Cykl:Polski film na Letniej Akademii Filmowej.

WP_20160809_027

O Letniej Akademii Filmowej w Zwierzyńcu pisaliśmy już wcześniej w  innym miejscu.Uroki Zwierzyńca i filmu niezaprzeczalnie łączą się w jedno.W drugim tygodniu sierpnia odwiedziliśmy czarowny Zwierzyniec, aby spotkać się filmową twórczością znanych i mniej znanych autorów filmowych z różnych krajów.To już 17. Letnia Akademia Filmowa. Wśród 250 tytułów prezentowanych w tym roku każdy mógł znaleźć swoje fascynacje. Nie jest moim zamiarem szeroka prezentacja festiwalowych projekcji. To po prostu niemożliwe.WP_20160809_032

Polski film nie dominuje na zwierzynieckim festiwalu. Jednak organizatorzy, co roku, pokazują coś z polskiej, najnowszej kinematografii, co potrafi intrygować, pobudzić do refleksji, wzniecić dyskusję.

Dwa polskie filmy wzbudziły, wśród widzów, takie właśnie odczucia.

„Knives out” Przemysława Wojcieszka i „Kamper”  Łukasza Grzegorzka. Oba obrazy dotykają problemu młodego, polskiego pokolenia, urodzonego w okresie przełomu ustrojowego, tuż przed albo tuż po roku 1989.Obaj młodzi autorzy świetnie czują puls wydarzeń w Polsce, język środowiska, codzienności i polityczne przegięcia.

WP_20160824_002

W „Knives Out” słyszymy znamienny dialog:

„-Chciałbym zapalić świeczkę za Prezydenta Kaczyńskiego  i za 95 innych ofiar zamachu.

-Żartujesz chyba ,

-mam nadzieję, że nigdy, przenigdy nie przestaniesz wierzyć w zamach i wybuch bomby próżniowej na pokładzie samolotu,

-nie wierzę w to , k…,

-stary, to taki fajny wieczór, nie każ mi kwestionować twojej polskości , w 5 minut udowodnię ci,że jesteś  aideologiczną szmatą. Powtórz , Polska…”

Tak rozmawiają dwaj koledzy z jednej klasy licealnej. Jest lato, szóstka dawnych przyjaciół spędza wspólny wieczór gdzieś na Mazurach. Wraz z ilością wypitego alkoholu rozmowa staje się ostrzejsza. Uwalniają się fobie i demony. Hubert, nie spełniony zawodowo, to zaciekły nacjonalista, jasno wykłada swoje polityczne credo. W gronie uczestników biesiady jest dziewczyna z Ukrainy. Hubert nienawidzi Ukraińców, chce dziewczynę upokorzyć.Kiedy proponuje wręcz polowanie na nią, nasuwa się skojarzenia ze słynnymi „Igrzyskami śmierci’. Nacjonalizm dominuje, opór ze strony innych uczestników spotkania jest słaby. Jednak w jednym cała  szóstka się zgadza  „jesteśmy najlepszym pokoleniem; przecież my możemy wszystko, wyp………śmy prezydenta, wypie……śmy rząd i za chwilę wypie……limy cały świat!”

W rozmowie, po filmie, reżyser podkreśla, że jest to pierwszy, na razie jedyny film, który próbuje postawić diagnozę rozkładu demokracji oraz wzrostu ksenofobii i nacjonalizmu w Polsce. Wojcieszek nie sympatyzuje z głównym bohaterem filmu ale jednocześnie nie tworzy dla niego wyraźnego przeciwstawienia.

Czy tak jest w dzisiejszej Polsce? Czy film pokazuje najbardziej skrajne objawy nacjonalizmu? W dyskusji, po filmie, pada stwierdzenie, że w rzeczywistości jest jeszcze gorzej, że często nie kończy się przecież na rozmowie!!!

Wojcieszek zrobił swój film wraz ze studentami wrocławskiej PWST, skorzystał z ich spostrzeżeń co języka, przecież niezwykle wulgarnego, także co do sposobu zachowań. Wojcieszek mówi, że jest to film całkowicie niezależny, wyprodukowany bez środków z instytucji publicznych zajmujących się finansowaniem kina w Polsce.

Z pewnością wadą filmu jest jego format. Film fotografowany specyficzną kamerą, zajmuje ledwie pół ekranu, do tego czarno-biały obraz podkreśla jego techniczną ułomność. Jeśli autor będzie chciał kontynuować ten ważny problem polskiej rzeczywistości  to powinien zrobić , zamiast pół ekranowego film pełnoekranowy. Wtedy jest szansa na pełniejszy obraz polskich, politycznych fobii, ksenofobii i czegoś tam jeszcze. Może nawet ktoś porówna go z Tarantino?!

Wychodzimy z kina, przed nami trójka młodych ludzi, słychać głos dziewczyny….. „ a ja pierd……lę tych wszystkich imigrantów, nie chcę, k….a, mieć u nas drugiej Belgii”. Powiedziała to co powiedziała, tylko dlaczego dopiero na ulicy, a nie kinie, podczas dyskusji? Na ulicy łatwiej?!

„Kamper”! Codzienne troski polskiego, młodego małżeństwa. On prowadzi firmę gier komputerowych, ona szukając  zajęcia chodzi na kurs kulinarny, niby uprawiają seks, niby jest wszystko normalnie ale prawdziwa miłość gdzieś chyba uciekła. Pewnego dnia ona przychodzi do domu i w najzwyklejszy sposób mówi „całowałam się z kimś…”. On, tytułowy Kamper, początkowo to bagatelizuje, jednak potem!  …jeśli się całowałaś to znaczy, że z nim spałaś! Kto to jest?

WP_20160824_003(1)

Kamper, w terminologii komputerowej to ktoś taki kto ułatwia sobie rozgrywkę, znajduje dobre miejsce na przyczajenie się i czeka aż ktoś wejdzie mu na strzał. Leń, spryciarz! I nagle uświadamia sobie, że on taki spryciarz dał się wykiwać ! Tym wygranym okazuje się mistrz kulinarny, szef telewizyjnego show, grany genialnie przez Jacka Braciaka.  Mistrz traktuje Kampera jak prostego uczniaka, dzieciaka w krótkich spodenkach, wręcz gówniarza, który nie dorósł do roli męża. I prostą konsekwencją tego jest zdrada jego żony!  Musisz być kimś!!! „ ktoś taki jak ty zawsze spotka na swojej drodze kogoś takiego jak ja” – oto dewiza mistrza kuchni, pewnego siebie faceta, z poważnym  dorobkiem zawodowym.

Taniec Kampera w rytm piosenki, w której pobrzmiewają słowa „co jest ze mną nie tak … może nie umiałem temu sprostać”, staje się swoista puentą filmu.

„Kamper” to film o początkach końca małżeństwa. Satyra miesza się tu z groteską,  lekka komedia z życiowym dramatem, cynizm z uczciwością. Marta Nieradkiewicz i Piotr Żurawski, młodzi , nieograni w niekończących się serialach, aktorzy świetnie odnaleźli  sposób prezentacji,wspólnych z debiutującym reżyserem , zamierzeń. W filmie, który jest filmem intymnym i kameralnym, mówi Łukasz Grzegorzek, musiało między aktorami „zatrybić”. I zatrybiło!!!  Warto to obejrzeć.

Oba  filmy, „Knives Out” i „Kamper” z pewnością nie zrobią wielkiej kasy .To nie są komedie romantyczne, to nie są kryminały, to nie są produkty komercyjne! A jednak warto spojrzeć na nie jako ciekawe próby oceny polskiej, z pewności  niełatwej, rzeczywistości.

Jan Wieteska.

 

 

 

Related posts