CZAROWNY ŚWIAT PIOSENKI W „RAMPIE”

 

Przyciemniona scena, mikrofon, punktowe światło reflektora. Dziewczyna z gitarą w rozciągniętym swetrze, w spódnicy i dżinsach. Niedbale ubrana, skromna, lekko zagubiona dziewczyna z gitarą. I tylko jasnorude długie włosy ujawniają jej kobiecość. Nagle,  w z zalegającej ciszy wydobywa się dźwięk gitary i śpiew. Piękny, czysty śpiew namawia publiczność do słuchania. Namawia? Nie, nie trzeba namawiać. Widz staje się słuchaczem całym sobą.  Zasłuchani, zapatrzeni, rozmarzeni, zaskoczeni.

Dorota Osińska, drobna dziewczyna, subtelna kobieta o wielkim głosie śpiewa piosenki Evy Cassidy, w spektaklu „Eva”.

„Lying on my bed , I hear the clock tick and think of you, turning in circles confusion is nothing new. Flashback to warm nights almost left behind, suitcases of memories , time after time…” Pięknie brzmi opowieść o tęsknocie i o odnajdywaniu siebie. Jeśli się zgubisz, możesz się rozejrzeć, znajdziesz mnie za każdym razem! Time after time!

Ta piosenka rozpoczyna spektakl o Evie Cassidy, amerykańskiej piosenkarce, za życia nieznanej, po śmierci rozsławionej przez amerykańskie media. Joanna Szczepkowska, ta sama, która kiedyś ogłosiła Polsce i światu, że 4 czerwca 1989 roku  w Polsce skończył się komunizm, teraz w teatrze „Rampa” stworzyła muzyczne arcydzieło. Napisała rzecz o wspaniałej autorce ballad, piosenkarce, którą zachwycał się każdy, kto ją usłyszał, dziewczynie z małego amerykańskiego miasteczka, dziewczynie o niepowtarzalnym głosie-Evie Cassidy!!!  Joanna Szczepkowska została namówiona do stworzenia tego spektaklu prze Dorotę Osińską, która w tym spektaklu swoim niesamowitym głosem przepięknie oddaje klimat muzyki Cassidy.  Dorota Osińska śpiewa a Joanna Szczepkowska opowiada białym wierszem rymowaną prozą. Obie tworzą teatr a towarzyszy im znakomity band, którego członkowie także po trosze stają się aktorami!

Nie szukajcie logiki w tym co tutaj zobaczycie, to jest walizka marzeń. Tak mniej więcej zapowiada Gwiazda. I rzeczywiście gdzie tu logika, że dziewczyna o takim głosie nie robi kariery. Nie chce? Nie umie? Może inni jej , po prostu , nie rozumieją. Słuchamy opowieści  o jej życiu.

Gwiazda amerykańskiego showbiznesu, grana przez Joannę Szczepkowską wygląda intrygująco. W obcisłym, błyszczącym kostiumie porusza się rytmicznie po całej scenie. Jaka figura! Wdzięk i świadomość swojego seksapilu! Rozpoczyna od rozmowy z publicznością. Zgadnijcie jak mam na imię, no proszę , jak mam na imię! Szum na widowni. Gloria, proponuje  członkini naszej grupy teatralnej. Gloria?  Świetnie, jestem Gloria. A teraz nazwisko, jak mam na nazwisko! Nie ma propozycji. A przecież patrząc na Gwiazdę chciałoby się wykrzyknąć „Laska”. Ale świeżo „ochrzczona”Gloria rezygnuje już z upominania się o nazwisko.

 „Śpiewam to co lubię”  Eva śpiewa o tym co dla niej jest istotne, ważne, najważniejsze!      I płynie ze sceny opowieść o miłości,  o smutku, o poszukiwaniu szczęścia.

„Will you stay with me, will you be my love, among the fields of barley, and you can tell the sun in his jealous sky, when we walked in fields of gold…”. Czy zostaniesz tu, czy pokochasz mnie wśród pól jęczmienia, a słońce nam pozazdrościło kiedy szliśmy wśród złotych pól.  A nasze dzieci po latach będą biegały pośród tych samych pól, być może szukając miłości, jak my! Tak brzmi „Fields of gold” .

A później , w kolejnych piosenkach dziewczyna z gitarą,  a to wciśnięta w kąt sceny, a to siedząca na scenicznych deskach śpiewa czarując widzów kolorami tęczy, choć przez mrok przebija się tylko światło teatralnego reflektora.

Dziewczyna śpiewa a Gloria opowiada. 

Gdzieś jest niebo z nieuchwytnym księżycem, za oknem opadają czerwone i żółte liście, pośród nich przesuwa się obraz Twoich gorących ust, muskasz mnie swoimi pocałunkami. Błądzę pośród wysokich drzew Georgii, a teraz idę ulicą łatwą, gdzie wszystko jest otwarte. Znalazłam Twoje zdjęcie, uśmiechasz się na nim, nie masz pojęcia jak ja Ciebie potrzebuję, gdy mnie obejmujesz dostaję gorączki…  

Na widowni, co chwilę brawa, po każdym utworze, ręce same klaszczą! Słychać ochy, ktoś dyskretnie wzdycha, może powracają dawne wspomnienia!

„Uważaj na słońce” ostrzega Gloria, ale Eva kochała słońce. W wieku 33 lat lekarze wykryli u Evy zaawansowanego czerniaka złośliwego. Pozostało jej 5 miesięcy życia!  Eva śpiewa ostatni koncert w niewielkim waszyngtońskim klubie. Schorowana, w pełni  świadoma swojej nieuleczalnej choroby śpiewa  „What a wonderful world” !!!

„I see trees that are green, red roses too,

I watch them bloom for me and you,

And I think to myself, what a wonderful world…”

Eva śpiewa o pięknych kolorach drzew, róż, o kolorach tęczy na twarzach ludzi, o tym jak przechodnie pozdrawiają się mówiąc „jak się masz” ale tak naprawdę mówią „kocham Cię”…  jaki piękny jest świat!

Dorota Osińska interpretuje finałowy utwór przepięknie, kończy go po polsku!  …Jaki piękny świat!… głos drąży ucho i trwa przez dłuższą chwilę. Koniec! Cisza! I nagle zrywają się brawa, poprzez głos braw daje się dostrzec wszechogarniające wszystkich wzruszenie: ktoś pociąga nosem, ktoś obciera łezki, wciąż brzmią brawa. Jest bis. Znowu słyszymy „What a wonderful world”. Stary, niezapomniany przebój Armstronga wciąż porusza. Dziś jest dla nas finałem spektaklu ale i przesłaniem.  Pytajmy „jak się masz” ale mówmy o miłości, bo świat powinien być piękny. A czy jest?!

Załączamy link do jednej z piosenek Evy Cassidy. Włączcie i posłuchajcie. „Autumn leaves”

https://www.youtube.com/watch?v=xXBNlApwh0c&start_radio=1&list=RDxXBNlApwh0c&t=0

Dorota Osińska zrobiła furorę w   II edycji  „ Voice of Poland”. Posłuchajmy jak śpiewała w tym programie i jak zareagowali jurorzy.

https://www.youtube.com/watch?v=_LNcX1eS6qA&t=109s

I na koniec. Dorota Osińska w jednej z piosenek Evy Cassidy ale wykonanej na koncercie promującym płytę Doroty Osińskiej. Posłuchajcie jak śpiewa „Time after time”

https://www.youtube.com/watch?v=5S9KkDIFwAg

Wychodzimy z czarownego świata piosenki. Szkoda, że już.  Może zajdziemy do domu, zrobimy sobie kawę, sięgniemy po lampkę wina, zapalimy świecę, zapadniemy się w głęboki , miękki fotel , włączymy You Tube i posłuchamy ich obu: Evę Cassidy i Dorotę Osińską.

Jan Wieteska.

Related posts