WALKA ROKU W BOKSIE ZAWODOWYM. Wasilij Łomaczenko – Guillermo Rigondeaux

Późny, grudniowy wieczór. Ogromna Madison Squire Garden w Nowym Jorku, miejsce wielu historycznych pojedynków bokserskich gigantów. Tym razem kilkanaście tysięcy kibiców przyszło by oglądać walkę dwóch zawodowych mistrzów świata w sąsiednich kategoriach wagowych. Ale w tej walce intrygujące jest co innego. Oto, po raz pierwszy historii zawodowego boksu, na ring wyjdą dwaj podwójni mistrzowie olimpijscy!!

IMG_20171210_101732                       IMG_20171210_101815

I chociaż boks amatorski jest daleko w tyle za boksem zawodowym, to jednak wielu obecnych zawodowych mistrzów, wcześniej zdobywało złote medale olimpijskie. Złoty medal olimpijski to znakomita przepustka do wielkiej zawodowej kariery. Dwa złote medale olimpijskie świadczą o wielkiej klasie w bokserskim fachu.

Ukrainiec Wasilij Łomaczenko zdobywał olimpijskie złoto w Pekinie w 2008 roku oraz w Londynie cztery lata później.  Starszy o osiem lat, kubański bokser Guillermo Rigondeaux wygrywał olimpijskie finały wcześniej, w roku 2000 w Sydney i w roku 2004 w Atenach. W boksie amatorskim osiągnęli wszystko. Każdy z nich stoczył ponad 300 zwycięskich walk.

Łomaczenko to bokser preferujący atak, Rigondeaux to znakomity defensor. Dwa odmienne style walki, oba przyniosły im sukcesy. Jak będzie w bezpośrednim pojedynku?

IMG_20171210_103931                        IMG_20171210_104150

Walka w Federacji WBA, bodaj najważniejszej w boksie zawodowym, odbywa się w kategorii superpiórkowej (limit 59 kg), właściwej dla Łomaczenki.  Do czasu tej walki Łomaczenko stoczył na zawodowym ringu 10 zwycięskich pojedynków , w tym 8 wygrał przed czasem. Rigondeux ma na swoim koncie 17 zwycięstw , w tym 11 przez ko.

Rozpoczyna się walka. Pierwsza runda to czujne badanie możliwości przeciwnika.  Z każdą następną rośnie przewaga Wasilija. To on zadaje więcej ciosów, kubańczyk tylko się broni, jednak nieudolnie. Ukrainiec jest szybszy, pewniejszy, prezentuje świetny klasyczny boks. Taki boks ogląda się z wielką przyjemnością. Przypomina nam się boks dawnych, polskich mistrzów i słynna szkoła Feliksa Sztamma. Sztamm uczył szermierki na pięści. Łomaczenko to prawdziwy mistrz „szermierki na pięści”.  Przez 6 rund Łomaczenko wyprowadza ponad 300 ciosów, policzono 55 celnych uderzeń? Chyba coś nie tak z tym liczeniem.  Rigondeux trafia Łomaczenkę tylko 15 razy. Przez 6 rund tylko 15 celnych uderzeń!  „Chacal”, taki napis jest na spodenkach Kubańczyka, „Chacal” się męczy, widać że nie jest w sobą. Przerwa po szóstej rundzie. Nagle z narożnika Guillermo idzie sygnał o poddaniu walki!! Kubańczyk pokazuje na rękę, zgłasza kontuzję ręki. Zdejmuje rękawice, jest zniechęcony, zdenerwowany. Nie wszyscy dają wiarę tłumaczeniom Guillermo. Widzowie gwiżdżą. Jak to, nie chce walczyć, może symuluje kontuzję w obliczu niewiary w zwycięstwo?! Tak czy inaczej, koniec walki. Walka, która miała zelektryzować bokserski świat, kończy się poddaniem, już po szóstej rundzie!! Być może to już koniec wielkiej kariery Guillermo Rigondeux? Łomaczenko się cieszy, Łomaczenko triumfuje. W wywiadzie, tuż po walce, nazywa swojego przeciwnika „No-mas”. To nawiązanie do powiedzenia dawnego ( z 80-tych lat) mistrza Roberto Durana, który poddając się w walce z jeszcze słynniejszym Sugarem Rayem Leonardem rzucił „wystarczy”!

IMG_20171210_104344                      IMG_20171210_104549

Wasilij Łomaczenko pokazał piękny boks. To wielka przyjemność oglądać sport walki, w którym sędzia upomina już za zbyt niski unik, czy za klinczowanie. Całkiem inaczej niż w tak rozszalałej MMA czy KSW.(Konfrontacja Sztuk Walki). Nie wiadomo dlaczego bijatykę, w której wolno dusić, uderzać łokciem, zakładać dźwignię czyli wyłamywać ręce, bić leżącego gdzie popadnie, nazywa się konfrontacją sztuk walki?!

Preferujemy boks. Bronimy,razem z Łomaczenką, boksu! Przy kolejnej okazji przedstawimy naszą wizję polskiego boksu amatorskiego.

Cezary Tobiasz.

   

Related posts