Z sentymentem w „Sentymencie”

meeting-1002800_960_720W środę, 18 października Klub „Sentyment” po prawie rocznej przerwie wznowił działalność.  Klubowicze spotkali się w kolejnej, ursynowskiej restauracji. „Kafana kod Romana” restauracja bałkańska, (na ulicy Rosoła 48A) stworzyła dobrą atmosferę do dyskusji a ci , którzy spróbowali serwowanych smakołyków potwierdzili dobrą o nich   famę.    Tradycja odbywania klubowych spotkań w restauracjach została więc potrzymana.

Nowy klubowy sezon rozpoczął się od spotkania z .Nowoczesną. Gośćmi byli: sekretarz Regionu Warszawskiego Jakub Berent i ursynowscy działacze .Nowoczesnej Karolina Zdrodowska i Ireneusz Trąbiński.

Kropka na początku sugeruje, że chcemy postawić kropkę po tym co za nami. Ważne jest co przed nami. Tak wyjaśnił Jakub Berent opowiadając o początkach tej partii, o słynnym wiecu na „Torwarze” na którym on i wielu innych kolegów i koleżanek zaraziło się impulsem rzuconym przez Ryszarda Petru.

Dlaczego nowoczesna, padło pytanie. Chcemy, żeby wszystko co robimy było nowoczesne! Jednak , kiedy dyskusja przeszła do szczegółów, było już nieco bardziej enigmatycznie i kontrowersyjnie.  Będziecie nowocześni, jeśli będziecie nowatorscy, rzucił ktoś z sali.

Wasz początkowy zapał, niemal entuzjazm dał wam szansę, ale wystarczył jeden błąd waszego lidera, żeby nastąpił odwrót. Dziś chyba stać was jedynie na odpowiadanie rządzącym, krytykowanie ich poczynań, natomiast brak jest waszych własnych inwencji, pokazywania waszych propozycji w ważnych dla Polaków sprawach. To kilka wątków w toczącej się rozmowie. Kolejne dotyczyły liberalizmu, kapitalizmu, piłki nożnej na tle warszawskiej „Legii”, lekcji religii i wszystkiego po trochu. Padały ciekawe spostrzeżenia a goście, w tym wszystkim wypadli całkiem godnie co grono zebranych, tym razem stosunkowo niewielkie,  potwierdziło brawami. Wszystko odbyło się  w nastroju lekko sentymentalnym!

Trochę zabrakło szerszej  dyskusji o Ursynowie ale przecież nie da się rozmawiać o wszystkim na jednym spotkaniu, tym bardziej, że tradycyjnie należało  bezwzględnie posmakować jakieś dobre piwo z kufelka czy wysączyć lampkę aromatycznego wina.

I uwaga na koniec. Następne spotkanie zapowiada się niezwykle atrakcyjnie.

O szczegółach poinformujemy wkrótce.

Bywalec.

Related posts